• Wpisów: 72
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 20:49
  • Licznik odwiedzin: 8 057 / 1184 dni
 
supernowa23411
 
Siema Elfy! Jak tam święta? Cieszycie się że jutro do szkoły? Chyba nikt! :* No cóż, ja przez ten czas nie robiłam nic szczególnego. No może z wyjątkiem wafli :d Po co przedłużać? Przed wami rozdział!

Violetta miała ochotę zapaść się pod ziemię, gdy jej ojciec wszedł na salę. Od razu spojrzenia wielu osób przeniosły się by oglądać ten niecodzienny spektakl. Za to paczka Violetty, była przerażona jak sama dziewczyna.
Violetta!- w tej chwili zobaczył ją i od razu zaczął krzyczeć.
Co ty tu robisz!!! Przecież nie pozwoliłem ci wyjść z domu! Do tego uciekłaś z domu i naprawdę mnie zdenerwowałaś. Wiesz jak się o ciebie bałem? O mało zawału nie dostałem! A do tego…- urwał gdy zobaczył dłonie Alexa na kolanie Violetty.
Jak ty się zachowujesz? Podejrzewam że nawet nie znasz tego chłopaka a już z nim jesteś w przyjacielskich stosunkach! Już ja ci pokaże!- podszedł do zdziwionego Alexa, chwycił go za koszulę i rzucił o ścianę. Dziewczyny krzyknęły, a chłopaki zaczęli przytrzymywać ojca Violetty. Rana Alexa nie była wielka. Za ledwie rozcięcie na policzku i parę siniaków. Patrzył na Germana z nienawiścią w oczach.
Spokój!- Nagle rozniósł się głos jednego z ochroniarzy. – Proszę o szybkie opuszczenie klubu przez pana.- Wskazał na Germana- I ciebie młody kolego.- Pokazał na Alexa.
Oczywiście że wychodzę! Violetto, idziemy! – chwycił całą we łzach dziewczynę i wyprowadził z lokalu. Mogła dosłyszeć jedynie głośne śmiechy za jej plecami i zabawne żarty pod ich adresem. Violetta była naprawdę nie szczęśliwa.
W tym czasie:
Naty poszła do siedzącej Lary:- Dziewczyno, to było wspaniałe! Załatwiłaś ją! Teraz nikt na nią nie spojrzy, ma zrujnowaną karierę i Leon na nią nie poleci! Zresztą też nie ten drugi.- Zaśmiała się.
Możesz się uspokoić? Denerwujesz mnie, a ja muszę pomyśleć. – zastanowiła się chwilę.- Zaraz przyjdę. – oznajmiła i podeszła do samotnego Alexa. Dosiadła się i chwilę siedzieli w ciszy.
Po co tu przylazłaś?- zabrał Głos Alex.
Nie pamiętasz już mnie braciszku?- Lara się uśmiechnęła.
Jasne że pamiętam.- prychnął.- Jak tam twoja mamusia?
A twój tatuś?
Bez komentarza. Denerwujesz mnie. Po co tu przyszłaś?
Podoba ci się Violetta.- powiedziała Lara.
No i? Już nie. Po tym co zaszło nie chcę mieć z nią nic wspólnego. Ale mi się podoba.
Wiesz, chodzi do Studia On Beat.- uświadomiła a on od razu się wzdrygnął.
Tam gdzie ja? Nie możliwe! – przeraził się Alex
Tak. Aby ją zdobyć, musisz mi obiecać, że ją uwiedziesz i usuniesz ją ze studia. Przy okazji możesz zrobić z nią co chcesz. Mnie nie obchodzi. Chce tylko zdobyć Leona.- wskazała mężczyznę, niespokojnie siedzącego Leona pijącego drinka.
Tak. Znam gościa. Chciał zatańczyć z Violettą. Co to twojego planu to nie, nie wciągniesz mnie w to.- oznajmił i wstał.
Jak chcesz Alexie. Znam wiele twych sekretów Clemencie.- uśmiechnęła się a on szybkim krokiem odszedł od niej.
W samochodzie.
Nigdy ci tego nie wybaczę tato.- Violetta kryła twarz w dłoniach.
Jak chcesz. Mogę ci wszystko wybaczyć ale nie ucieczkę, obściskiwanie się z innym gościem. kłamstwo...
Jakie obściskiwanie?? To znaczy że nawet nikt nie może położyć rękę na mojej nodze?- roześmiała się.- A co do kłamstwa, nie okłamałam cię! Od początku mówiłam że idę na karaoke!
Jakie to było karaoke? Przecież nawet nie śpiewaliście! A teraz muszę się zastanowić co do kary. Może wypisanie cię ze studio będzie najlepszą karą.
Nie odważysz się.- szepnęła.
Założysz się?
-------------------------------------------------------------------
Skoczyłam! Mam nadzieję że rozdział się podoba i proszę piszcie komentarze!! Ostatnim razem nie było ich za wiele. No ale przejdźmy do pytań:
1. Czy Lara będzie szantażowała Alexa?
2. Czy Alex da się wciągnąć w jej plan?
3. Czy German usunie Violettę ze studia?

PS: Przepraszam że trochę długi!!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego